fotorabarbar na Facebooku

sobota, 11 lipca 2015

Słowenia - Koper


   Koper leży (rośnie?) w połowie drogi między Piranem (zdjęcia tutaj), a włoskim Triestem. Jest największym miastem nadmorskiej Słowenii. Znajduje się tu także jedyny port handlowy tego państwa. Koper, pod nazwą Caput Histriae niegdyś był stolicą weneckiej Istrii. Nowa cześć, jak w większości przypadków XX wiecznej zabudowy miejskiej, nie zachwyca. Polecam głównie Stare Miasto, które można zwiedzić w godzinę. Jeśli stanęlibyście kiedyś przed wyborem: Koper czy Piran, to wybierajcie Piran. Jest bardziej urokliwy. W obu miastach obok słoweńskiego, językiem urzędowym jest również włoski.

My od razu ruszyliśmy na Stare Miasto, przy którym stoją gotycko-renesansowe budowle: Pałac Pretorów Loggia oraz Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny z wieżą. A tam skupiłam się na wycieczce emerytów...

 

Podczas gdy nasi polscy staruszkowie ciułają grosz do grosza na przeżycie,  lekarstwa oraz ubranie do trumny; ci niemieccy, austriaccy, francuscy czy włoscy, w dniu przejścia na emeryturę odpalają swoje odpicowane campery i zwiedzają świat. Uwielbiam na nich patrzeć. Snują się powoli uliczkami, w kapeluszach, w zwiewnych sukienkach. Robią sobie zdjęcia tabletami i wysyłają swoim dzieciom i wnukom.

 
 
 
 
 
Koniec fantastyki. Powrót do rzeczywistości. Znowu zmuszono mnie do wejścia na wieżę, stojącą przy katedrze.







Na ulicach kopru nie było, ale wyrosło co innego...


A na koniec latarnia niczym kula z obrazów Salvadora. Tego Salvadora. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz