fotorabarbar na Facebooku

środa, 24 czerwca 2015

Samobor - Rude - Ozalj


Zamek Samobor

    
   Po szybkim spacerze po mieście, (zdjęcia TUTAJ) wspięliśmy się na górę Tepec, na której szczycie do dziś stoją ruiny zamku. W przewodniku po Chorwacji, z którego korzystam nie ma nawet najmniejszej wzmianki o zamku. Rozpisali się o samoborskich winach, musztardach i kremówkach, o zamku ani słowa. Rozumiem, że nie każdy musi mieć fioła na punkcie zwiedzania zabytków, ale informacja przydałaby się. Na szczęście zamek jest dobrze widoczny z głównej trasy miasta, tak więc ciężko go przegapić. Może właśnie z tego względu nie napisano o nim w przewodniku :-)

  Pierwsza warowna budowla w tym miejscu powstała w drugiej połowie XIII w. Wznieśli ją zwolennicy czeskiego króla Ottokara II. Właścicieli miał wielu, ale do najbardziej znanych należała rodzina Celje i Frankopanów. W XVI wieku uległ znacznej rozbudowie, aż w końcu przekształcił się z warowni w podmiejską siedzibę w stylu barokowym. Aby zwiedzić ruiny nie trzeba kupować biletu. Wstęp wolny. Gdzieś tam czytałam, że ma być restaurowany, ale póki co zajęto się chyba tylko pozostałościami po kaplicy, a po pracach w innych częściach ani widu, ani słychu. Są miejsca gdzie coś może spaść na głowę, bluszcze przedzierają się przez ściany, a na koronach murów rośnie chabaziowy zielnik. Ale ma to swój urok.



Kopalnia w Rude


    Drugim punktem naszej wyprawy był położony ok. 50 km na południowy-zachód od Samoboru zamek w miasteczku Ozalj. Drugi punkt zaraz szybko stał się trzecim, gdyż po drodze trafiliśmy do kopalni w Rude. Okolica Samoboru była niegdyś bogata w rudy żelaza, które wydobywano od bardzo dawna. Do dziś zachowało się kilka kopalni, a jedną  z nich (św. Barbary) udostępniono turystom. Samo zwiedzanie trwa około 30 minut. Pani przewodniczka była chyba zaskoczona naszą wizytą (przyprowadziła do pracy jakieś dzieci:-)). Dostaliśmy zielone kaski i kubraczki :-)


Szkoda, że za imię nie dostałam zniżki.



 Zamek Ozalj

Kupa River. Nie ma co się śmiać. To poważna rzeka Chorwacji, nad którą na skalnym urwisku wznosi się zamek Ozalj. To jeden z najstarszych chorwackich ośrodków. Należał do Frankopanów i Zrinskich oraz był miejscem konspiracji między tymi dwiema rodzinami. Część, w której znajduje się muzeum, jest świeżo wyremontowana. W środku nie można było robić zdjęć i pilnował tego pewien Pan, który nas śledził. Co jeszcze zapamiętałam? Pod zamkiem jeździ pociąg, a teren dookoła zamku był trochę przeryty przez wykrywaczowców. Przyjdzie taki, rozkopie i zostawi dziurę. Mógłby chociaż posprzątać po sobie. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz