fotorabarbar na Facebooku

sobota, 25 kwietnia 2015

Trogir

   

    Powiem szczerze, że Trogir mnie jakoś szczególnie nie zauroczył. Może to kwestia tego, że dwa dni przed przyjazdem do Trogiru spędziliśmy w Splice, który wywarł na nas duże wrażenie. Do tego nasza wizyta w tym mieście była krótka, po drodze z powrotem do Zagrzebia. Na dodatek nie udało nam się wejść do katedry św. Wawrzyńca i na zamek Kamerlengo. Jednak nie mogę powiedzieć, że mi się nie podobało. Miasto to można na spokojnie zwiedzić w kilka godzin. Trogir (Tragurion - co oznacza Kozia Wyspa...) został założony przez greckich kolonistów w III wieku  p.n.e. Stara część miasta położona jest na wyspie, połączonej z lądem mostem. Przy głównym placu znajduje się wspomniana katedra, miejskie pałace trogirskiej arystokracji, ratusz oraz loggia. 










    Oczywiście nie mogło zabraknąć kociego motywu. Przyznaje się, że jednym z powodów naszego włóczenia się po dziwnych, raczej nie odwiedzanych przez turystów zakątkach, jest duże prawdopodobieństwo spotkania kota. Albo kociego gangu. Tu trafiliśmy na kocią sjestę i grzanie kuprów na słoneczku.








A to nasze relikwie :-) 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz