fotorabarbar na Facebooku

wtorek, 14 kwietnia 2015

Split by night

  To będzie krótki wpis. Coś w rodzaju wstępu do dość rozbudowanego postu ze zwiedzania Splitu. Przyjechaliśmy późno w nocy, zostawiliśmy rzeczy w hotelu, kupiliśmy po kawałku pizzy i poszliśmy na wieczorny zwiad. Głowy ciągle mieliśmy w górze, obracając je o 360 stopni. Koty plączące się pod nogami nie ucierpiały.












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz