fotorabarbar na Facebooku

czwartek, 19 marca 2015

Zadar - miejski i morski

   Chwilowo zapowiadam zmianę klimatu z górskiego na morski. W Zadarze (północna Dalmacja) spędziłam jeden wspaniały i słoneczny dzień. Miasto do wczesnego popołudnia żyło swoimi codziennymi sprawami. Wędrówkę zaczęłam od przypadkowego szwendania się po Starym Mieście, leżącym na cyplu, połączonym mostem z nową częścią miasta. 

   Głównym punktem Starego Miasta są ruiny Rzymskiego Forum, przy którym wzniesiono: kościół św. Donata  (nie, nie Donatana :-P) z IX w.; katedrę św. Anastazji z XII/XIII w. i kościół św. Marii z klasztorem Benedyktynek. Forum nie jest sterylnie wydzieloną strefą muzealną. Toczy się na nim zwykłe, codzienne życie.







Wbudowane "plasterki" kolumn. Wyglądają jak kapsle.


Widok na kościół św. Marii


Ciekawe czy ten Pan rozmawia z Panią ze zdjęcia niżej...

 
    Pamiętam jak w czasach przedszkolnych, opiekunki zabierały dzieci na spacery gdzieś poza przedszkole. Zazwyczaj to był "park" nad rzeką. Przypominam sobie zwykłe asfaltowe alejki oraz krzywe chodniki; poniszczone ławki, fragmenty betonowego ogrodzenia, trochę śmieci i masa potłuczonego szkła. W sumie nie przeszkadzało mi to wtedy i dobrze się bawiłam :) W Zadarze dzieciaki, mogą się bawić na Rzymskim Forum. Trochę im zazdrościłam.




A oto i reszta miasta:





Coś dla mięsożerców:




Wirydarz klasztoru Franciszkanów:


I mniej święty przybytek...Willa Hugh Hefnera :)


No i wybrzeże. W Zadarze znajdują się Morskie Organy, które wygrywają całką przyjemną dla ucha kakofonię.












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz