fotorabarbar na Facebooku

niedziela, 7 grudnia 2014

Zieleń, jeleń...

  Nie jestem typem mieszczucha, ale mieszkanie w większym mieście ma swoje zalety. Nie przepadam także za współczesnością (nie bez powodu wybrałam archeologię i historię sztuki na studia...), jednak z jej udogodnień w pełni korzystam. Ale czasem chciałoby się wyjrzeć przez niewielkie okienko swojej chałupy zrębowej, zobaczyć rosnące przy niej chabazie, świerzopy i dzięcieliny...wszędzie zieleń, cisza, spokój, pobrzękiwanie pszczół, słoneczko przyjemnie ogrzewa twarz. Ech...chyba nie w tym życiu. Przynajmniej mogę sobie jakiś substytut w postaci zdjęć sprawić. Przedstawiam Wam urywki z Muzeum Wsi Lubelskiej.





























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz